zadzwoń
tel.+48 84 663 42 98

ul. Żwirki i Wigury 2
22-600 Tomaszów Lubelski




Rzuć wyzwanie wulgaryzmom

 

Niektórzy nie używają ich wcale, inni stosują rzadko, jeszcze inni mają problem z wypowiedzeniem choćby jednego zdania bez przekleństw. Nie wszyscy wiedzą, iż 17 grudnia był obchodzony Dzień bez Przekleństw. Z tej okazji warto zastanowić się głębiej nad tym,jaką rolę odgrywają one w naszym języku i dlaczego z reguły nie są tolerowane. Przekleństwa należą do grupy wulgaryzmów, które wypowiadamy będąc pod wpływem silnego uniesienia emocjonalnego lub kiedy docierają do nas bodźce negatywne.

Naukowcy z Klee University odkryli, że używanie wulgaryzmów jako reakcja na bodziec redukuje fizyczne odczuwanie bólu. Zatem czy w nagłym przypływie emocji lub fizycznego cierpienia warto pozwolić sobie na „siarczystą wiązankę” niecenzuralnych słów? Analizując wyniki badań naukowców z Uniwersytetu w Bristolu, którzy sprawdzili, jak organizm reaguje na wypowiadane lub słyszane przekleństwa, odpowiedź brzmi: nie. Już samo słyszenie lub wypowiadanie przekleństw wywołuje w mózgu reakcję emocjonalną, a w związku z tym – wzmaga stres. Krótko mówiąc, przeklinanie pod wpływem silnych bodźców będzie utrwalać i/lub wzmagać odczuwane emocje.

W przypadku, gdy silne emocje należą do przyjemnych każdy zapewne chciałby odczuwać je jak najdłużej. Czy warto przedłużać sobie czas odczuwania pozytywnych emocji za pomocą używania przekleństw? I w tym przypadku odpowiedź brzmi: nie. Wulgaryzmy należą do słów uniwersalnych. Wypowiadając je możemy wyrazić wzruszenie, szczęście, zachwyt, zdziwienie, zdenerwowanie jak i rozpacz. Nierzadko oprócz określenia stanów i cech zastępują też określenia różnych czynności. Częste zastępowanie opisu różnych stanów emocjonalnych jednym i tym samym dosadnym określeniem będzie prowadziło w efekcie do zubożenia słownictwa.

Nie bez przyczyny zatem obowiązuje społeczny zakaz używania wulgaryzmów w obecności dzieci, a używanie ich wobec osób ze starszych pokoleń jest kojarzone z brakiem szacunku. Co więcej, za publiczne czy medialne wypowiadanie przekleństw można ponieść prawne konsekwencje. W Polsce jest to kara grzywny do 1500 zł (artykuł 114 Kodeksu Wykroczeń).

Marta Dudzińska

Artykuł ukazał się w tygodniku „Echa Roztocza” Nr 1 (109) z dn. 6 stycznia 2015 r.