zadzwoń
tel.+48 84 663 42 98

ul. Żwirki i Wigury 2
22-600 Tomaszów Lubelski




Postanowienia noworoczne

Czy postanowienia noworoczne mają sens? Czy warto zawracać sobie nimi głowę? Jak się do nich zabrać, by je zrealizować a nie frustrować się i obwiniać, że jak zwykle nam nie wyszło?

 Postanowienia noworoczne to tradycja, którą można rozpatrywać dwojako: może przyczynić się do naszego rozwoju osobistego, jak również może stać się przyczyną do narzekania, frustracji, zniechęcenia i gorszej samooceny. Warto zastanowić się, co zrobić, by przyczyniły się raczej do tego pierwszego i właściwie dlaczego może być wręcz odwrotnie?

Najczęściej noworoczne postanowienia dotyczą spraw, z którymi nie radzimy sobie na co dzień. A nowy rok jest doskonałą okazją, by się z nimi wreszcie uporać. Choć – na marginesie – może warto okazji do wprowadzania zmian w swoim życiu szukać częściej? Maj czy wrzesień też może być dobrym czasem, by coś dla siebie i swoich bliskich zrobić… Zastanówmy się jednak, jak postanawiać, by to wykonać? Niestety, wiele postanowień czynionych w uniesieniach sylwestrowej nocy niknie i ulega zatarciu wraz z cichnącymi fajerwerkami. Może wobec tego warto je zapisać? Pozwoli to nam – w chwilach zniechęcenia czy zapomnienia– na wzmocnienie pragnienia sukcesu i mobilizację wysiłków. Ponadto na tym, co mamy wykonać, powinno nam naprawdę zależeć. Im większa motywacja, by coś osiągnąć, a więc im bardziej nam na czymś zależy, tym bardziej jesteśmy skłonni do zwiększonego wysiłku i ciężkiej pracy. Kiedy zaś motywacja jest słaba, szybko się zniechęcamy, ociągamy się, nie jesteśmy w stanie ponosić wyrzeczeń. Często rezygnujemy z danej czynności i z wyznaczonego celu, a więc z poczynionych postanowień. Dalej: postanowienia powinny być realne, to znaczy możliwe do zrealizowania. To, co chcemy osiągnąć trzeba dopasować do swoich potrzeb i możliwości. Oznacza to, że powinniśmy posiadać umiejętności i warunki, by zrealizować nasze postanowienie. Jednak nie może być to zadanie zbyt banalne, gdyż zwyczajnie nie będzie nam się chciało nic z nim robić, stale będziemy je odkładali na „kiedy indziej”. Zbyt proste zadania osłabiają naszą motywację i nasze starania. Podobnie rzecz ma się z zadaniami zbyt trudnymi i skomplikowanymi – te nas zniechęcają, gdyż wymagają od nas zbyt dużo nakładu sił i czasu. Wniosek z tego, że postanowienie ma być „w sam raz dla nas”, „szyte na miarę”. Swoim postanowieniem można podzielić się też z kimś bliskim, kto w momentach osłabienia woli, będzie nas wspierał i zachęcał do dalszych wysiłków. Do postanowień noworocznych warto podchodzić konkretnie i dokładnie: sprecyzować je i wyznaczyć realny czas ich rozpoczęcia. Te większe i ogólne, dobrze podzielić na mniejsze i bardziej uszczegółowione. Zamiast postanawiać, że schudnę, lepiej określić, ile chcę schudnąć, co będę w tym zakresie robić i z jaką częstotliwością to sprawdzać. Takie podejście do noworocznych zmian pozwoli nam uniknąć nadmiernej samokrytyki i załamań. Fakt niezrealizowania żadnego punktu z listy naszych postanowień może bowiem rodzić poczucie, że jesteśmy do niczego, cokolwiek byśmy nie robili, skazane jest na porażkę i nie warto niczego zmieniać. Tymczasem zawsze warto i zawsze jest ku temu dobry czas, by wprowadzać do swojego życia wyższą jakość, uczyć się czegoś nowego, robić coś dobrego i pożytecznego. Tylko takie nastawienie daje nam satysfakcję osobistą i sprzyja naszemu rozwojowi przez całe życie, czego właśnie – korzystając z okazji rozpoczęcia Nowego Roku – chcę Państwu życzyć…

Anna Rechulicz

Ośrodek Interwencji Kryzysowej