zadzwoń
tel.+48 84 663 42 98

ul. Żwirki i Wigury 2
22-600 Tomaszów Lubelski




Jak postępować, by nasze dziecko miało szczęśliwe dzieciństwo?

Jak postępować, by nasze dziecko miało szczęśliwe dzieciństwo? Jak je wychowywać, by było radosne i chętne do odkrywania świata?

             Wielu rodziców zadaje sobie te i podobne pytania, czyta poradniki o wychowaniu, stara się zapewnić dziecku jak najlepszy start w życie. Kupują edukacyjne zabawki, dbają o zagospodarowanie dziecku czasu wolnego itp. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie tkwiąca w takim postępowaniu pułapka: chcąc dać dziecku coś ważnego, dają mu rzeczy materialne. Obawiając się dziecięcego wybuchu złości spełniają zachcianki. Tymczasem wychowanie polega na stawianiu granic, wyznaczaniu zasad, uczeniu wartości. Wszystko to ma odbywać się w atmosferze pełnej bezwarunkowej miłości i akceptacji. Dziecku należy przekazywać komunikat: kocham cię takim, jaki jesteś, akceptuję cię, choć czasem nie lubię pewnych twoich zachowań. Co ważne: należy to dziecku mówić. I to często! Dobrze jest mówić mu także, że lubimy spędzać z nim czas i że jest to dla nas ważne. Warto inicjować zabawy, zabiegać o jego towarzystwo. Korzystnie byłoby przyjąć w domu zwyczaj spędzania z dzieckiem określonego czasu, kiedy to rodzic jest „na wyłączność” dla dziecka. Nie jest tu szczególnie istotna ilość czasu, jaki poświęcimy dziecku lecz jakość tego kontaktu. Choćby to miała być tylko godzina w tygodniu, niech to będzie godzina intensywnie spędzona, przysparzająca dziecku wiele radości. Warto, by stało się to rodzinnym rytuałem: rodzic i dziecko mają swój czas i nic innego nie jest wówczas ważne. Spędzamy go tak, jak pragnie nasza pociecha: niech wybierze, co chce robić, o czym chce rozmawiać, gdzie chce iść. Po co to wszystko? Po to, by pokazać swemu dziecku, że jest ważne, że zasługuje na wysłuchanie a jego potrzeby na uwzględnienie. Takie podejście buduje poczucie własnej wartości u małego człowieka. Warto pomyśleć także o sprawianiu swemu dziecku drobnych codziennych przyjemności, jak np. dekoracyjnie podana kanapka lub liścik zostawiony przed wyjściem do pracy. Dzięki temu dziecko będzie miało szansę poczuć się w rodzinie dobrze, odczuć, że jest dla swoich rodziców ważne. W przyszłości odwdzięczy się tym samym.

            Sztuka rodzicielstwa polega na uważnej obserwacji dziecka i reagowaniu na to, co się obecnie dzieje: we właściwy sposób i we właściwym czasie. Wychowywać oznacza podążać za dzieckiem i wspierać go w podejmowaniu kolejnych kroków na drodze, na którą samo wkroczyło. Nie narzucać, lecz być obok i służyć wsparciem w momentach zwątpienia czy lęku. Bardzo ważne jest także, by pozwolić dzieciom na przeżywanie i wyrażanie uczuć – szczególnie tych trudnych. Wiele osób na płacz dziecka reaguje słowami: „przestań, nic się nie stało, to przecież nie boli”. Tymczasem wsparcie polega właśnie na pozwoleniu, by się wypłakało, potwierdzeniu, że ma prawo czuć to, co czuje: „tak, to może boleć, może być ci przykro”. Pragniemy – i powinniśmy – pocieszyć dziecko, kiedy jest nieszczęśliwe, ale nie należy tego robić przez zaprzeczanie jego uczuciom ani zatykanie buzi batonikiem.

             I na koniec jeszcze jedna rada: chcąc zapewnić dziecku szczęśliwe dzieciństwo, pozwólmy mu poczuć się dzieckiem: nie wyśmiewajmy, nie bagatelizujmy, nie włączajmy w troski dorosłych. Zamiast stale napominać i strofować, dajmy mu szansę na beztroską zabawę i poznawanie świata: oglądanie dżdżownic po deszczu, szukanie czterolistnej koniczyny, wspinanie się na drzewo. Co więcej, bądźmy gotowi, by mu w tej przygodzie towarzyszyć!

 

Anna Rechulicz

Ośrodek Interwencji Kryzysowej

Źródło: Tygodnik Tomaszowski, nr 22 (264) 5 czerwca- 11 czerwca 2012 r.